WZDŁÓŻ GRAJCARKA I DUNAJCA NA DWÓCH KÓŁKACH
Treść
Co to był za dzień! Serio… co to był za wypad! Wskakujemy na rowery i jedziemy wzdłuż Grajcarka – widoki jak z pocztówki, słońce grzeje, a my pędzimy, jakby energia nigdy się nie kończyła!
Były momenty, że nogi już mówiły „stop" , ale kto by się przejmował – ekipa ciągnie dalej, śmiech niesie się po całej trasie I nagle okazuje się, że można więcej niż się myślało
Najlepsze? Ta atmosfera . Pogaduchy, żarty, wspólne przerwy i te widoki – aż nie chciało się wracać! Totalny reset głowy i masa dobrej energii. Jeśli ktoś się zastanawiał, czy było warto – było MEGA warto! I ja już czekam na następną taką akcję.
Opr. J.Jankowska